Koszykarze Stali Stalowa Wola nie sprostali we własnej hali Polonii Azbud Warszawa. Nasza drużyna przegrała jednym „oczkiem” 69:70, a punkt dający ekipie ze stolicy zwycięstwo, zapewnił 11 sekund przed końcem Alexander, celnie egzekwując jeden z dwóch rzutów wolnych.
Tagi: azbud |
Odsłony: 227
Komentarze
(2)
Autor: Stalówek , 2010-03-08 16:03:53
Duży udział w porażce miał trener Stali, bo nie potrafi działać elastycznie. Nie dostrzega tego, że w każdym meczu jest jakiś zawodnik, który ma swój dzień. Zamiast grać takim zawodnikiem ile wlezie, to robi zmiany wg chyba jakiejś wcześniej upatrzonej koncepcji i zdarza się, że ściąga w kluczowych momentach zawodnika, któremu siedzą wszystkie klepki i wpuszcza takiego, który danego dnia zupełnie nie może się odnaleźć, jakby to miało egzystencjalne znaczenie, żeby ten zawodnik też odblokował się w tym meczu. A nie ma! Jeśli dla przykładu Partyce nic nie idzie, to niech cały mecz gra Pydych, jeśli akurat on ma dzień. I odwrotnie. A po to jest trenerem, by wy szukać tych zawodników, którzy mają dzień i dać im pograć do bólu! Ale trener zdaje się tego nie rozumieć i przegrywa kolejny zwycięski mecz... Tak nie można, bo to brak szacunku dla kibiców! A nie ma klubu bez kibica!



















