ksiazki11ogloszenia11

Tygodnik Sztafeta

Strona główna Aktualności Stalowa Wola Ile syren zawyje 1 sierpnia

Ile syren zawyje 1 sierpnia

Rys. Grzegorz PepaśCzy 1 sierpnia czeka nas w Stalowej Woli powtórka z rozrywki, czyli kolejna draka o włączenie syren w rocznicę Powstania Warszawskiego? Jedno dziś jest pewne. Jeśli wojewoda nakaże sprawdzenie systemów alarmowych, to niezależnie od poczynań prezydenta Andrzeja Szlęzaka, o godzinie „W" zawyje syrena na komunalnym wieżowcu przy ul. Okulickiego i nowa syrena na dachu starostwa.

Przypomnijmy, iż rok temu prezydent nie podporządkował się zarządzeniu wojewody podkarpackiego, nakazującemu włącznie syren 1 sierpnia o godz. 17 dla uczczenia 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. W całej Polsce syreny włączano wtedy w ramach „treningu uruchomienia i pracy systemów alarmowych".

 

Prywatne działania szefa obrony cywilnej miasta

Szlęzak argumentował, że takie zarządzenie to manipulacja rodem z PRL i zmuszanie administracyjnymi metodami do czczenia potwornej katastrofy militarnej, politycznej i humanitarnej, jaką było to powstanie. Zażądał też od wojewody, by ten zwolnił go z tego „treningu". Wojewoda odmówił, twierdząc, że prywatne poglądy prezydenta Szlęzaka na genezę i rolę Powstania Warszawskiego nie mają żadnego znaczenia dla wypełniania przez niego funkcji szefa obrony cywilnej Stalowej Woli.

A finał był taki, że prezydent Szlęzak, nie chcąc całkowicie ignorować zarządzenia wojewody, polecił włączyć syreny (jest ich 15) o godz. 11.55. Zawiodła jednak radiowa centrala alarmowa i żadna z nich nie „odpaliła", a ręcznie zdążono włączyć tylko trzy syreny. Z kolei o godz. 17 systemu nie udało się uruchomić z drugiej centrali, ze starostwa powiatowego, gdyż, jak się okazało, urządzenia te, mimo wcześniejszych prób synchronizacji, nie były kompatybilne. „Zgrano" je później.

Zapytaliśmy wtedy starostę Wiesława Siembidę, czy jeśli 1 sierpnia 2010 r. prezydent ponownie nie zgodzi się na włączenie syren o godz. 17, to zrobi to starostwo? – Mamy u siebie tylko podcentralę, ale jeśli system alarmowy miasta nie zostanie całkowicie wyłączony, to zamierzamy uruchomić o tej porze wszystkie syreny – odpowiedział Wiesław Siembida.

 

Która centrala zadziała

Dziś sytuacja jest taka, że to alarmowa centrala w starostwie jest urządzeniem nadrzędnym wobec centrali miasta. Ale tylko teoretycznie, bo miasto i jego szef obrony cywilnej dalej może zablokować włączenie z zewnątrz „swoich" syren. Jeśli jednak prezydent tak postanowi, to starostwo uruchomi dwie swoje.

– Jedna syrena będąca w gestii powiatowego sztabu zarządzania kryzysowego znajduje się na dachu komunalnego wieżowca przy ulicy Okulickiego, obok dworca PKS. Możemy też przekazywać przez nią komunikaty głosowe. Drugą syrenę zainstalujemy przed pierwszym sierpnia na budynku starostwa – wyjaśnia Wiesław Siembida.

 

Czy wojewoda nakaże „trening"

Syreny te na pewno zostaną włączone, jeśli przed 1 sierpnia wojewoda ponownie wyda zarządzenie o „treningu" sprawdzającym systemy alarmowe na Podkarpaciu (27 lipca o godz. 11 próbę swoich syren przeprowadziła Huta Stalowa Wola SA sprawdzić!!!!).

– Rok temu, w związku z 65. rocznicą Powstania Warszawskiego, to była ogólnopolska akcja, rozpoczęta pismem od szefa MSWiA. Nie wiadomo jeszcze, czy resort zamierza ją powtórzyć w tym roku. Niezależnie od tego wojewoda sam może zarządzić taki test systemów alarmowych, a szef obrony cywilnej miasta ma obowiązek go wykonać. Zobaczymy co tym razem, w roku wyborczym, zrobi prezydent Szlęzak – powiedział „Sztafecie" Wiesław Bek, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiego.

 

Co na to Szlęzak

Co więc zamierza prezydent? – Jeśli wojewoda wyda takie zarządzenie, to postąpię podobnie jak rok temu. Ale mam nadzieję, że po ubiegłorocznych doświadczeniach pan wojewoda nie zrobi podobnego głupstwa – powiedział „Sztafecie" prezydent Szlęzak. Zapowiedź uruchomienia przez starostwo dwóch syren przyjmuje ze spokojem. – Nikomu nie zabraniam takich akcji. Jak ktoś uważa, że ma ku temu powód, to niech włącza syreny. Ja nie mam – dodaje.

Prezydent zaznacza jednak, że jeśli będzie tak techniczna możliwość, to zablokuje próbę uruchomienia przez starostwo miejskich syren 1 sierpnia o godz. 17. – Zdania w sprawie negatywnej oceny Powstania Warszawskiego nie zmieniłem od lat. A zarzucanie mi, że robię to z pobudek wyborczych świadczy o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości. To raczej druga strona postępuje koniunkturalnie, bo jakoś wcześniej nie miała pomysłu na jakiekolwiek upamiętnienia Powstania Warszawskiego, i to ona jest zainteresowana tą żałosną hucpą z syrenami – ocenia prezydent Szlęzak.

Odsłony: 350
Komentarze (8)
Autor: misia , 2010-07-30 11:04:49
syreny zawyją od mieszkańców : www.godzinaw.pl
Autor: adam , 2010-07-30 11:40:22
To właśnie takie podejście do powstania jest rodem z PRL. To w PRLu uświadamiano nam, że powstanie to klęska! Brawo Pan Wiesław Siembida! Jeśli Pan wystartuje ma Pan głos mój i mojej rodziny! Patriotyzm! Wiesław Siembida prezydentem Stalowej Woli!
Autor: POli Kot , 2010-07-30 15:28:59
Szlęzak jako prywtna osoba może sobie wygłaszać tyrady jakie chce. Ale jako prezydent miasta musi się zastosować do przepisów i poleceń nadrzędnych. To jego "psi" obowiązek jak to sam często określa nieposłusznych mu adwersarzy.
Autor: sprawiedliwy , 2010-07-30 16:43:28
Może kiedyś coś tam robił... Nikt mu tego nie odbierze, ale teraz nadszedł czas zmian. Nie chcę identyfikować się z nim. Wiesław Siembida ma swoje 5 minut - daję mu kredyt zaufania. Mam nadzieje, że za 4 lata w takim samym komencie nie będę musiał pisać złych rzeczy o nim. Panie Siembida działaj Pan.
Autor: rst , 2010-07-30 19:01:58
Ale jazda! Nie znam osobiście nikogo, kto ma takie zdanie jak osoby piszące powyżej.Czy prawdziwą intencją organizatorów akcji jest wyrażenie szacunku dla ofiar powstania ? Żałosna prymitywna prowokacja ot co...
Autor: huciak , 2010-07-30 19:38:16
rst tych co piszą powyżej interesuje tylko lans i przyszła kampania wyborcza niejakiego kierowcy autobusu z prywatnego folwarku zwanego starostwem powiatowym.
Autor: Dan , 2010-07-30 21:26:46
Pytanie do ignorantów. Gdybyście byli dowódcami, czy podjelibyscie decyzje o powstaniu wiedząć, że tylko co ósmy wasz zołnierz jest uzbrojony,n a dodatek bardzo słabo dodatkowo w miescie w którym jest ponad 200 tysięcy cywilów? Ryzykowalibyscie życie 200 tysięcy cywili, wiedząc, co hitlerowcy zrobią, uzbrojeni po zęby? A myslicie ,że tamtesi dowódcy o tym nie wiedzieli? Oto slowa jednego z nich OKULICKIEGO-Musimy zdobyć się na wielki zbrojny czyn. Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy. Będzie to krzyk protestu, że sowieci zagarniają Polskę. I taka walka sprawi, że opinia świata wymusi na rządach przekreślenie decyzji teherańskiej, a Rzeczpospolita ocaleje" Prezydent ma świętą rację, w imie interesów politycznych zginęło 180 tysięcy mieszkańców Warszawy!!! Powstanie , powstańcy, nie neguję ich walecznościi odwagi, nie mieli żadnych szans, żadnych! To było pójście na rzeź i gdyby tylko chodziło o tych ludzi, ktorzy uwierzyli swoim dowódcą w mozliwość zwycięstwa, ale przecież oni w Warszawie nie byli sami!!
Autor: Mysza , 2010-07-31 10:17:46
Dzień 1 września powinien być ogłoszony Dniem Żałoby Narodowej. Pan Prezydent Szlęzak /mimo, ze go nie lubię/ ma w 100% rację.

busy
 
lew i łoś
Harasiuki grzyby
tu_europa

Najnowsze galerie

Sztafeta - program tv
modernlight
do wynajecia
spotkanie trzech kultur

urzedy2 kultura1 partnerzy1
Copyright © 2009 Tygodnik Sztafeta - Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w REGULAMINIE KORZYSTANIA Z SERWISU
Realizacja: darmedia.pl
Online 51